Znajdujesz się na stronie wystawy: Człowiek od środka.

Materiały dostępne online stanowią cyfrową kontynuację ekspozycji, którą właśnie oglądasz.

Model ludzkiego serca w realistycznych barwach, umieszczony w szklanej gablocie wystawowej. Na dole widoczny napis: Waży tyle, co jabłko. I czasem potrafi się „złamać”.
Serce – centralny organ układu krążenia, odpowiedzialny za pompowanie krwi do całego organizmu.

To wystawa o człowieku widzianym od środka — bez metafor, za to z ogromnym szacunkiem dla ludzkiego ciała. Pokazujemy preparaty z uniwersyteckiej kolekcji anatomicznej: od „koralowców” z żył i tętnic, przez serca w różnych stanach, po szkielety, kości i klasyczne modele mózgu.

Nie upiększamy ani nie koloryzujemy — to prawdziwy obraz ludzkich tkanek i układów. Każda gablota to osobna lekcja anatomii o budowie, funkcji i niezwykłej precyzji, z jaką natura zaprojektowała ciało człowieka.

Przeglądasz teraz sekcję Serce – pompa, symbol, paradoks, która opowiada o najważniejszym organie ludzkiego ciała i jego niezwykłej pracy.

Właśnie teraz możesz zobaczyć to, co zwykle pozostaje ukryte za mostkiem – serce. Najbardziej pracowity narząd naszego ciała: bez przerwy, bez urlopu, bez możliwości złożenia wypowiedzenia. Bijąc średnio 70 razy na minutę, tłoczy dziennie około siedmiu tysięcy litrów krwi. A jednak w kulturze przypisujemy mu emocje, wzniosłe uczucia i pęknięcia z rozpaczy, choć w rzeczywistości to wyspecjalizowana pompa mięśniowa. Może i romantyzm jest w głowie, ale fizjologia nie pozostawia złudzeń.

Nasze eksponaty pokazują serce z różnych stron i w różnych stanach. Preparaty korozyjne wieńcowych naczyń ukazują niezwykłą sieć dróg dostawczych – czerwone tętnice niczym autostrady, niebieskie żyły jako trasy powrotne. Obok znajdują się serca przekrojone, odsłaniające wnętrze komór i zastawek, a także porównania międzygatunkowe. Każde z nich ma tę samą logikę konstrukcji, choć różni się skalą i detalami. Warto zauważyć, jak natura rozwiązała ten problem w świecie ssaków: czasem bardziej ekonomicznie, czasem z pewną „nadwyżką bezpieczeństwa”.

Na szczególną uwagę zasługują odlewy naczyń wieńcowych. Dopóki są drożne, nikt się nimi nie interesuje. Kiedy jednak się zatykają, zaczyna się dramat. Wbrew poetyckim metaforom serce nie pęka z powodu miłosnego zawodu, lecz z powodu niedokrwienia. To ironiczne przypomnienie, że choć uczucia poruszają, ostatecznie to przepływ krwi decyduje o życiu.

Gabloty te są nie tylko lekcją anatomii, ale i przypomnieniem o tym, jak łatwo może zostać przerwany rytm życia. Zawał pojawia się najczęściej wtedy, gdy tętnice wieńcowe ulegają zwężeniu i serce nagle zostaje pozbawione tlenu. Chwilowy brak dopływu krwi może skończyć się trwałym uszkodzeniem mięśnia, a w skrajnych przypadkach – całkowitym zatrzymaniem krążenia. Styl życia, nawyki i dieta mają tu ogromne znaczenie, ale nie bez wpływu pozostaje również genetyka – niektórzy noszą w sobie większą podatność na choroby serca niż inni.

Medycyna zrobiła tu ogromny postęp: potrafimy szybko rozpoznać zawał, udrożnić zatkaną tętnicę, a nawet wszczepić urządzenia ratujące życie. Mimo to nie zawsze udaje się wygrać z czasem i biologią. Patrząc na te eksponaty, warto zadać sobie pytanie: czy naprawdę dbamy o własne serce, czy raczej beztrosko wystawiamy je na próbę?

POPUL/SP/0093/2023/01
Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Edukacji i Nauki w ramach Programu „Społeczna Odpowiedzialność Nauki II"
Logo Rzeczypospolitej Polskiej Logo programu Logo ministerstwa nauki