Autorzy tekstu: Wojciech Szmigielski, Małgorzata Szczerbo-Trojanowska, Agnieszka M. Polak, kwerenda archiwalna: Stanisława Paul
Radiologia po 1945 jest w trakcie redakcji i opracowania
Po odkryciu promieni X Wilhelm Conrad Roentgen wykonał zdjęcie dłoni swojej żony Berthy, na którym wyraźnie widoczny był zarys kości i pierścionek na palcu. Fotografia ta wywołała ogromne zainteresowanie w środowisku medycznym i stała się symbolem przełomu w diagnostyce. Już w styczniu 1896 roku, zaledwie kilka tygodni po publikacji odkrycia, w Wiedniu i Berlinie profesorowie fizyki i medycyny prezentowali obrazy kości ludzkiej ręki uzyskane dzięki promieniom X. Wkrótce w wielu ośrodkach naukowych zaczęto powtarzać doświadczenia Roentgena, konstruować własne aparaty i publicznie demonstrować efekty prześwietleń.
W tym samym miesiącu niemiecki fizyk Arthur Schuster, pracujący w Owens College w Manchesterze (późniejszym University of Manchester), dokonał publicznego pokazu prześwietlenia dłoni. Demonstracja, ukazująca możliwość zobaczenia wnętrza ludzkiego ciała bez operacji, miała charakter sensacyjno-naukowy i wzbudziła ogromne zainteresowanie opinii publicznej oraz lekarzy, którzy natychmiast zaczęli rozważać praktyczne zastosowania nowej technologii. Równolegle w Stanach Zjednoczonych William Morton i William Rollins wykorzystali promienie X w stomatologii i chirurgii.
Zaledwie kilka dni później, 24 stycznia 1896 roku, niemal równolegle z pokazem Schustera, prof. Karol Olszewski (ten sam, który wraz z Zygmuntem Wróblewskim skroplił tlen i azot) zaprezentował działanie promieni X na Uniwersytecie Jagiellońskim. Używając lampy Crookesa, wykonał prześwietlenie dłoni – był to pierwszy pokaz nowej metody w Polsce. Demonstracja ta zwróciła uwagę chirurga Władysława Obalińskiego (1855–1933), który jako jeden z pierwszych lekarzy w kraju wprowadził promienie Roentgena do praktyki klinicznej. Stosował je m.in. do lokalizacji ciał obcych, takich jak kule, odłamki czy igły, a w jego krakowskiej klinice wykonywano pierwsze badania rentgenowskie pacjentów, łącząc diagnostykę obrazową z leczeniem operacyjnym. Obaliński w 1897 roku opublikował także jedne z pierwszych polskich doniesień medycznych dotyczących zastosowania promieni X w chirurgii ("O zużytkowaniu promieni Röntgen w calach diagnostycznych").
W marcu 1896 roku w szpitalach Austrii i Niemiec rozpoczęto regularne badania kliniczne z użyciem promieni X. Z początkowych pokazów ciekawostki technicznej metoda bardzo szybko przekształciła się w narzędzie diagnostyczne, które lekarze zaczęli wykorzystywać w praktyce codziennej. Wiedeńskie kliniki, zwłaszcza chirurgiczne i ortopedyczne, wdrożyły prześwietlenia jako procedurę ułatwiającą rozpoznawanie złamań, zwichnięć i deformacji kości. W Monachium i Berlinie wykonywano systematyczne zdjęcia u pacjentów z podejrzeniem obecności ciał obcych, co pozwalało chirurgom planować zabiegi i unikać niepotrzebnych, rozległych operacji.
Nowa metoda znalazła też zastosowanie w neurologii i otolaryngologii, prześwietlenia czaszki i zatok pozwalały na lepsze rozpoznanie guzów czy przewlekłych stanów zapalnych. W krótkim czasie w wielu szpitalach niemieckich i austriackich utworzono pierwsze pracownie rentgenowskie, które funkcjonowały jako zaplecze diagnostyczne dla różnych oddziałów klinicznych. W ten sposób, już w ciągu kilku miesięcy od odkrycia Roentgena, promienie X zjawiskowo szybko weszły do praktyki lekarskiej, stając się jednym z najważniejszych narzędzi nowoczesnej medycyny przełomu XIX i XX wieku.
W kwietniu 1896 roku we Włoszech technika została wykorzystana podczas kampanii w Afryce do lokalizacji kul u żołnierzy. Niedługo później prześwietlenia wykonywano już rutynowo w szpitalach cywilnych, przede wszystkim w diagnostyce złamań, lokalizacji ciał obcych oraz chorób klatki piersiowej.
Pierwsze lata budziły entuzjazm i fascynację. Aparaty konstruowano w warsztatach uniwersyteckich i szpitalnych, często metodą prób i błędów. Wykonywano zdjęcia całych kończyn, czasem także zdjęcia pamiątkowe. W 1896 r. paryskie teatry i cyrki oferowały pokazy „prześwietlania dłoni na żywo”, co dodawało widowiskom aurę niezwykłości.
Obawy przed szkodliwością promieniowania pojawiły się dopiero po kilku latach. Początkowo lekarze, technicy i pacjenci byli narażeni na silne dawki bez żadnej ochrony. Występowały oparzenia skóry, utrata włosów, choroby nowotworowe. W 1904 roku zmarł Clarence Dally, asystent Thomasa Edisona, po wieloletniej ekspozycji na promienie X. Przypadek ten odbił się szerokim echem i zwrócił uwagę środowiska medycznego. W latach 30. wprowadzono środki ochronne: osłony z ołowiu, ograniczenie czasu ekspozycji, badania kontrolne. W 1928 roku powstała Międzynarodowa Komisja Ochrony Radiologicznej (ICRP), która opracowała pierwsze normy bezpieczeństwa. Powszechne stosowanie zasad ochrony rozpoczęło się w latach trzydziestych XX wieku.
Promieniowanie rentgenowskie znalazło zastosowanie nie tylko w diagnostyce, ale także w terapii. Radioterapia rozwijała się od pierwszych lat XX wieku i szybko znalazła miejsce w onkologii, dermatologii oraz w leczeniu chorób zapalnych. W wielu ośrodkach powstawały pierwsze pracownie radioterapeutyczne, wyposażone w aparaty do głębokiego napromieniania.
Równolegle rozwijała się technika kontrastowa. Już w 1910 roku Walter Cannon w Stanach Zjednoczonych wprowadził papkę barytową do badań przewodu pokarmowego. Od urografii w latach 20. zaczęto stosować pierwsze środki kontrastowe na bazie jodu (np. uroselectan wprowadzony przez Maxa Josefa Swicka w 1929 roku). Angiografia rozwinęła się w tym samym okresie, 1927 rok to data pierwszej udanej arteriografii wykonanej przez portugalskiego neurologa Egas Moniza, co dało początek neuroradiologii. W latach 50. i 60. XX wieku pojawiły się pierwsze techniki angiograficzne (badanie naczyń krwionośnych z użyciem kontrastu), a w latach 70. i 80. nowe modalności obrazowania: tomografia komputerowa (CT), ultrasonografia (USG) i rezonans magnetyczny (MRI).
Pierwszy aparat Roentgena na ziemi lubelskiej pojawił się 28 listopada 1896 roku. Był to dar księcia Konstantego Lubomirskiego dla szpitala i cukrowni w Klemensowie. Obsługę aparatu prowadził ordynator dr Józef Villaume, lekarz ze szpitala św. Katarzyny w Szczebrzeszynie. Publiczną demonstrację urządzenia przeprowadzono podczas Wystawy Rolniczo-Przemysłowej w Lublinie w 1901 roku.
Choć sprzęt był prymitywny, oparty na lampie Crookesa i niepewnych źródłach prądu, dostrzeżono jego praktyczne zastosowania. Chirurdzy mogli lokalizować ciała obce, złamane kości czy odłamki. Z czasem zaczęto prześwietlać klatkę piersiową w poszukiwaniu zmian gruźliczych. Radiologia, początkowo traktowana jako nowinka techniczna, w krótkim czasie stała się częścią codziennej praktyki lekarskiej.
W okresie II Rzeczypospolitej w Lublinie działały już pracownie rentgenowskie w kilku szpitalach: św. Wincentego à Paulo, św. Jana Bożego, Dzieciątka Jezus oraz w szpitalu żydowskim. W 1936 roku Ubezpieczalnia Społeczna w Lublinie dysponowała dwoma aparatami diagnostycznymi. Zatrudniano jednego lekarza-rentgenologa i jednego laboranta. W ciągu roku wykonano 3291 prześwietleń, 2320 zdjęć oraz 789 naświetlań.
W okresie międzywojennym w Lublinie zaczęły powstawać pierwsze samodzielne pracownie rentgenowskie. Początkowo działały przy szpitalach i klinikach, obsługiwane przez lekarzy o zacięciu technicznym. Sprzęt wciąż był zawodny i wymagał doświadczenia, ale z każdym rokiem rosnące możliwości diagnostyczne przekonywały kolejnych klinicystów.
Radiologia stawała się stopniowo niezależną dziedziną medycyny. Rozpoczęto systematyczne kształcenie lekarzy w tym kierunku, a także wprowadzano nowe metody badań kontrastowych, które pozwalały oceniać przewód pokarmowy, układ moczowy czy naczynia krwionośne.
Historię radiologii lubelskiej tworzyli ludzie, których nazwiska dziś często pozostają nieznane. Działalność kilku dokumentują szczątkowe źródła.
Dr Jan Modrzewski (ur. 1869 w Siedlcach) – po studiach w Warszawie i stażach w Paryżu i Berlinie opanował w Wiedniu nową dziedzinę, jaką była rentgenologia. W 1908 roku przywiózł do Lublina aparat Roentgena, który zainstalowano w szpitalu św. Wincentego à Paulo.
Dr Jan Józef Adamczyk (ur. 1896 w Lublinie) – wykształcony w Petersburgu, po nostryfikacji dyplomu w Warszawie w 1921 roku pracował jako radiolog w szpitalu Jana Bożego i Dzieciątka Jezus.
Dr Piotr Fedorenko (ur. 1895 w Odessie) – lekarz rosyjskiego pochodzenia, nostryfikował dyplom w Warszawie i pracował w Kasie Chorych w Lublinie, później w Białej Podlaskiej.
Dr Bronisław Sitkowski (ur. 1875 w Warszawie) – specjalista w szpitalu św. Wincentego à Paulo.
Dr Maks Schütz (ur. 1895) – po studiach we Lwowie osiedlił się w Lublinie, prowadził praktykę rentgenologiczną.
Dr Henryk Safian (ur. 1896) – lekarz powiatowy w Białej Podlaskiej, następca dr. Fedorenki.
Dr Zdzisław Neyman (ur. 1888) – pracował jako radiolog w Chełmie.
Dr Helena Pfan-Chaja – lekarka chorób dziecięcych w Siedlcach, posiadała własny rentgenoskop.
Powojenne odbudowy i organizacja akademicka w Lublinie (1944–1960)
Druga wojna światowa zahamowała rozwój radiologii, ale już w latach 40. i 50. XX wieku nastąpiło szybkie odrodzenie tej dziedziny. Do lubelskich szpitali sprowadzano nowoczesne aparaty rentgenowskie produkcji zagranicznej, które pozwalały na dokładniejsze i bezpieczniejsze badania. Były to urządzenia z Niemiec i Czechosłowacji, często pochodzące z powojennego demobilu. Sprzęt ten stanowił fundament odbudowy praktyki radiologicznej w regionie.
Po zakończeniu wojny Lublin, podobnie jak inne polskie miasta, stanął przed koniecznością odbudowy struktur ochrony zdrowia. Podjęto działania na rzecz odtworzenia bazy technicznej i kadrowej, a radiologia weszła na stałe do programów dydaktycznych. W 1944 roku, wraz z utworzeniem Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej (UMCS), powstały pierwsze katedry medyczne, a w ich ramach utworzono Katedrę Radiologii UMCS, której pierwszym kierownikiem był profesor Czesław Murczyński. Katedra znajdowała się w Szpitalu św. Wincentego à Paulo (późniejszy Państwowy Szpital Kliniczny nr 1). Nowa jednostka działała w niezwykle skromnych warunkach, do dyspozycji miała zaledwie dwa pomieszczenia z podstawowym aparatem rentgenowskim i sprzętem pomocniczym. Pomimo ograniczeń lokalowych i technicznych zakład od początku pełnił podwójną rolę: kliniczną, jako zaplecze diagnostyczne dla lubelskich szpitali, oraz dydaktyczną, w kształceniu studentów medycyny.
W drugiej połowie lat 40. zaczęto sprowadzać pierwsze zagraniczne aparaty rentgenowskie, często pochodzące z demobilu, głównie z Niemiec i Czechosłowacji. Wśród nich znalazł się aparat amerykańskiej firmy Westinghouse, który przez wiele lat stanowił podstawowe narzędzie pracy w lubelskich pracowniach radiologicznych.
Dla ówczesnych lekarzy i studentów medycyny była to prawdziwa rewolucja. Po raz pierwszy mogli korzystać ze sprzętu, który pozwalał na regularne i stosunkowo bezpieczne wykonywanie zdjęć rentgenowskich, a nie tylko okazjonalnych badań. Aparat Westinghouse był wyposażony w nowoczesną, jak na tamte czasy, lampę rentgenowską oraz silny generator wysokiego napięcia, dzięki czemu można było uzyskać obrazy o lepszej jakości, pozwalające z dużą dokładnością rozpoznawać złamania, choroby płuc czy obecność ciał obcych.
Zasada działania tego urządzenia była dla ówczesnych odbiorców fascynująca i niemal magiczna. Podgrzana spirala katody emitowała elektrony, które, przyspieszone przez pole wysokiego napięcia, uderzały w anodę, zamieniając swoją energię w promieniowanie X. Wiązka tych niewidzialnych promieni przechodziła przez ciało pacjenta i trafiała na kliszę fotograficzną, na której powstawał obraz szkieletu, narządów i ewentualnych patologii. Obraz ten, po wywołaniu w ciemni, stawał się dokumentem diagnostycznym, który zmieniał sposób leczenia.
Westinghouse miał też swoje ograniczenia. Brakowało skutecznych osłon radiologicznych, dlatego zarówno pacjenci, jak i personel byli narażeni na stosunkowo wysokie dawki promieniowania. Obsługa aparatu wymagała doświadczenia i ostrożności, wszystkie parametry należało ustawiać ręcznie, a każda pomyłka oznaczała albo zbyt słabe zdjęcie, albo niepotrzebne dodatkowe napromienienie chorego. Mimo to, w powojennych realiach był to sprzęt niezwykle cenny.
W Lublinie aparat Westinghouse szybko stał się symbolem odbudowy radiologii, łącząc praktykę kliniczną z nauczaniem akademickim. Studenci mogli obserwować, jak powstaje obraz wnętrza ciała, a lekarze uczyli się nowego języka diagnostyki obrazowej, który miał zrewolucjonizować medycynę w drugiej połowie XX wieku.
Kiedy dziś mówimy o radiologii, mamy przed oczami nowoczesne tomografy czy ultrasonografy. Tymczasem w pierwszych powojennych latach była to dopiero rodząca się dziedzina. Na Wydziale Lekarskim w Lublinie radiologia nie była jeszcze podstawowym przedmiotem, zajęcia odbywały się fakultatywnie. W 1946 roku, zaledwie rok po zakończeniu wojny, ukazał się jednak pierwszy w Polsce podręcznik radiologii klinicznej autorstwa prof. Czesława Murczyńskiego. Co ciekawe, jego wydawcą nie było państwowe wydawnictwo, lecz studenckie Stowarzyszenie Koło Medyków UMCS. To symboliczne: w kraju zrujnowanym wojną młodzi studenci medycyny sami tworzyli podstawy nowoczesnej edukacji lekarskiej.
W kolejnych szpitalach zaczęły działać zakłady rentgenodiagnostyki. Pracownie powstawały w Szpitalu św. Jana, w Szpitalu Dziecięcym im. Vetterów oraz w Rejonowym Szpitalu Wojskowym. To właśnie tam lekarze, tacy jak Stefan Zajączkowski, Władysław Deptuch, Stanisław Burzyński i Janusz Modzelewski, rozwijali praktykę badań obrazowych.
W 1948 roku profesor Czesław Murczyński, został przeniesiony do nowo powstałej Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie. W Lublinie jego miejsce zajął docent Kazimierz Skórzyński, który od 1949 roku aż do 1965 kierował Katedrą Radiologii Akademii Medycznej. To właśnie on nadał instytucji charakter i spójność, a wokół niego zaczęło się tworzyć młode środowisko radiologów. Do zespołu dołączali kolejni lekarze.
Ważnym momentem w historii środowiska było powołanie 26 lutego 1953 roku Oddziału Lubelskiego Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego (OL PLTR). Na jego czele stanął doc. Kazimierz Skórzyński, a funkcję sekretarza powierzono młodemu asystentowi, Ludwikowi Smajkiewiczowi. Ten krok symbolizował nie tylko integrację lekarzy radiologów, ale też ich ambicję, by być częścią ogólnopolskiej i międzynarodowej dyskusji naukowej. Radiologia zyskała własnych nauczycieli akademickich, podręczniki i programy dydaktyczne. Stała się przedmiotem obowiązkowym na studiach medycznych, a nie tylko fakultetem dla ciekawych.
Dla środowiska medycznego oznaczało to prawdziwą zmianę paradygmatu. Od tego momentu każdy lekarz musiał nauczyć się odczytywać obrazy rentgenowskie, a wyspecjalizowani radiolodzy zaczęli odgrywać coraz większą rolę w procesie diagnozy. Wzrosło też znaczenie Lublina jako jednego z głównych ośrodków akademickich w Polsce, kształcącego specjalistów na miarę europejską.
W ten sposób w latach 1949–1965 radiologia przeszła drogę od laboratorium wspierającego inne kliniki do samodzielnej dziedziny nauki i praktyki lekarskiej. To właśnie wtedy zaczęły się rodzić podwaliny nowoczesnej diagnostyki obrazowej, która w następnych dekadach miała całkowicie odmienić oblicze medycyny.
Lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte XX wieku były dla lubelskiej radiologii okresem prawdziwego rozkwitu. To właśnie wtedy, pod kierunkiem profesora Kazimierza Skórzyńskiego, Katedra i Zakład Radiologii stały się jednym z najważniejszych ośrodków w kraju. Nie ograniczały się już jedynie do kształcenia przyszłych lekarzy – prowadziły intensywne badania naukowe, a dzięki bliskiej współpracy z licznymi klinikami potrafiły łączyć teorię z praktyką. W tym czasie w Lublinie rodziła się nowoczesna szkoła radiologii, której echo rozbrzmiewało daleko poza regionem, nadając miastu rangę jednego z centralnych punktów polskiej medycyny.
To właśnie w Lublinie rodziły się nowoczesne metody rozpoznawania chorób nowotworowych, a rok 1968 zapisał się szczególnie mocno – miasto gościło wówczas XIX Zjazd Radiologów Polskich, wydarzenie, które w symboliczny sposób potwierdziło jego znaczenie na medycznej mapie kraju.
Profesor Witold Zawadowski (1911–1996) był lekarz, uczonym i nauczycielem, a jego rola w dziejach polskiej medycyny jest nie do przecenienia. Zawadowski przez wiele lat kierował Kliniką Radiologii Akademii Medycznej w Warszawie. Specjalizował się w diagnostyce chorób klatki piersiowej, w czasach, gdy gruźlica była jednym z największych zagrożeń zdrowotnych w Polsce, jego prace nad metodami obrazowania płuc i serca miały ogromne znaczenie. Nie były to jednak tylko badania kliniczne, Zawadowski tworzył podręczniki i atlasy, które kształciły całe pokolenia studentów medycyny. Dzięki niemu radiologia zyskała status pełnoprawnej dyscypliny naukowej, a nie jedynie techniki pomocniczej.
Mistrz i patron
Jego wpływ wykraczał daleko poza Warszawę. Profesor był nie tylko naukowcem, ale także mentorem, który wspierał młodych lekarzy w ich drodze akademickiej. To pod jego opieką habilitacje zdobywali m.in. Marian Klimont, Kazimierz Sroczyński i Ludwik Smajkiewicz, postaci, które później budowały lubelską szkołę radiologii. Jego autorytet sprawiał, że młoda kadra zyskała nie tylko wiedzę i warsztat, ale także prestiż potrzebny, by rozwijać własne kierunki badań.
Budowniczy środowiska naukowego
Witold Zawadowski miał też niezwykły talent organizacyjny. Brał czynny udział w działalności Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego, był obecny na kongresach międzynarodowych, a w Polsce współorganizował zjazdy naukowe, które integrowały środowisko radiologów. Dzięki takim wydarzeniom radiologia stała się przestrzenią wymiany myśli i wspólnych projektów badawczych, a polscy lekarze mogli czerpać inspiracje z najnowszych osiągnięć światowej nauki.
Nowa dekada przyniosła kolejne przełomy. Lublin był jednym z pierwszych miejsc w Polsce, gdzie zaczęto wykorzystywać nowoczesne techniki obrazowania. W szpitalach powstawały wyspecjalizowane pracownie, neuroradiologiczne, angiograficzne i pediatryczne, odpowiadające na potrzeby klinik i nowych dziedzin medycyny. Dzięki pracy takich lekarzy, jak prof. Kazimierz Pietroń czy prof. Halina Koźniewska, rozwijała się angiografia i neuroradiologia, a w 1970 roku przy Instytucie Pediatrii powstała pierwsza w kraju Samodzielna Pracownia Rentgenodiagnostyki Pediatrycznej. Był to czytelny sygnał, że diagnostyka obrazowa wkracza w nowe obszary, od neurologii po pediatrię, i staje się integralną częścią praktyki klinicznej.
Kulminacją tego procesu było powołanie w 1974 roku Instytutu Radiologii Akademii Medycznej w Lublinie, który zastąpił dotychczasową katedrę. Instytut, składający się z kilku zakładów i pracowni, ugruntował status radiologii jako pełnoprawnej dziedziny akademickiej i naukowej. To właśnie tam połączono dydaktykę z badaniami i praktyką kliniczną, tworząc model, który w kolejnych latach stał się fundamentem nowoczesnej radiologii w Polsce.
W drugiej połowie lat 80. w Lublinie nastała prawdziwa rewolucja diagnostyczna. Do tej pory lekarze, badając pacjentów z chorobami układu nerwowego, musieli polegać na klasycznych metodach obrazowania: radiografii, angiografii czy mielografii. Były one cenne, ale miały swoje ograniczenia – dawały tylko fragmentaryczny obraz tego, co działo się wewnątrz organizmu.
Przełom przyniosła tomografia komputerowa (TK). W 1986 roku uruchomiono w Lublinie pierwszą pracownię TK, która umożliwiła lekarzom „zajrzenie” w głąb ciała pacjenta w sposób wcześniej niewyobrażalny. Dzięki komputerowej rekonstrukcji obrazu można było szybko i dokładnie ocenić zmiany w mózgu czy innych narządach. To, co dawniej zajmowało tygodnie badań i obarczone było ryzykiem błędu, teraz stawało się jasne w ciągu kilkunastu minut.
Nowa technologia natychmiast włączyła Lublin do grona ośrodków, które liczyły się na radiologicznej mapie Europy. Pracownia nie tylko służyła pacjentom, ale też była miejscem intensywnej współpracy naukowej z klinikami krajowymi i zagranicznymi. Radiolodzy z Lublina zaczęli jeździć na staże i szkolenia do Anglii, Francji, Niemiec czy Skandynawii, przywożąc stamtąd doświadczenia, które szybko wdrażali u siebie.

Zakład Radiologii Zabiegowej i Neuroradiologii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym Nr 4 w Lublinie Radiologia zabiegowa obejmuje bardzo szeroki zakres procedur, m.in.: embolizacje naczyń krwionośnych (leczenie krwotoków, naczyniaków, guzów nowotworowych), angioplastykę i stentowanie naczyń (w chorobach tętnic i żył), zabiegi w zakresie onkologii (ablacje guzów, chemoembolizacje), drenaże i odbarczenia ropni oraz torbieli, zakładanie portów naczyniowych i cewników, leczenie tętniaków z zastosowaniem protez wewnątrznaczyniowych (stent-graftów), zabiegi w obrębie układu żółciowego, moczowego i przewodu pokarmowego, leczenie chorób naczyniowych wewnątrzczaszkowych, wenątrznaczyniowe leczenie udarów mózgu. Fot. Łukasz Głaczkowski/USK Nr 4 w Lublinie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
W pierwszej połowie lat 70. w polskiej medycynie wydarzyło się coś, co zmieniło nie tylko Lublin, ale i cały kraj. W 1974 roku dotychczasowa Katedra Radiologii Akademii Medycznej przekształciła się w Instytut Radiologii, wieloośrodkową strukturę łączącą naukę, dydaktykę i praktykę kliniczną. Był to moment symboliczny: radiologia przestała być dodatkiem do innych specjalności, a stała się samodzielnym filarem akademickiej medycyny.
Instytut nie był jedną pracownią z aparatami rentgenowskimi. Tworzyło go kilka wyspecjalizowanych jednostek, odpowiadających na potrzeby dynamicznie rozwijającej się medycyny:
Samodzielna Pracownia Rentgenodiagnostyki Serca i Naczyń, późniejszy Zakład Radiologii Sercowo-Naczyniowej i Zabiegowej – prowadzona przez prof. Mariana Klamuta. To tutaj rozwijała się angiografia, metoda pozwalająca zajrzeć do wnętrza naczyń krwionośnych i ocenić krążenie w sercu oraz mózgu.
Zakład Neuroradiologii i Rentgenodiagnostyki – kierowany przez prof. Stanisława Bryca, w którym badano choroby układu nerwowego i rozwijano techniki neuroobrazowania.
Zakład Radiologii Pediatrycznej – pod kierunkiem prof. Kazimierza Pietronia, jako pierwsza tego typu placówka w kraju zajmował się wyłącznie diagnostyką obrazową dzieci.
Samodzielna Pracownia Radioizotopowa – kierowana przez doc. Annę Tarkowską, wprowadzająca do Lublina nowoczesne metody medycyny nuklearnej.
Koordynację nauczania onkologii i radioterapii w Instytucie pełnił doc. Jerzy Pęszyński.
Dyrektorem Instytutu został doc. Ludwik Smajkiewicz, który odpowiadał za organizację pracy i rozwój naukowy całej jednostki.
Nowy Instytut szybko stał się areną intensywnej działalności badawczej i dydaktycznej. To właśnie w jego murach organizowano ogólnopolskie sesje naukowe i szkolono pokolenia radiologów, którzy później kształtowali obraz polskiej medycyny.
Radiologia zabiegowa (interwencyjna) powstała w drugiej połowie XX wieku. Za początek uznaje się rok 1964, kiedy Charles Dotter w Portland (USA) wykonał pierwszą przezskórną angioplastykę tętnicy udowej. W latach 1966–1972 J. Rosch opracował metodę selektywnej embolizacji naczyń w leczeniu krwotoków. W latach 1974–1977 Andreas Grüntzig w Zurychu wprowadził balonową angioplastykę naczyń wieńcowych, pierwszy zabieg wykonano w 1977 roku. W 1980 roku zastosowano po raz pierwszy chemoembolizację w terapii guzów wątroby. W 1986 roku J. Palmaz rozwinął koncepcję stentów wewnątrznaczyniowych. Rok 1991 przyniósł pierwsze wszczepienia stent-graftów w leczeniu tętniaka aorty (Mikołaj Volodos, Juan Parodi). W latach dziewięćdziesiątych rozwijano techniki ablacyjne (RFA, MWA) stosowane w leczeniu guzów wątroby, płuc i nerek.
W Polsce radiologia zabiegowa rozwijała się równolegle. Główne ośrodki: Warszawa, Lublin, Kraków, Poznań, Wrocław. W 1972 roku w Lublinie powstał pierwszy w Polsce i w Europie Zakład Radiologii Zabiegowej kierowany przez prof. Mariana Kazimierza Klamuta. W 1976 roku, również w Lublinie, podczas ogólnopolskiej konferencji powołano Sekcję Radiologii Zabiegowej Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego. Przewodniczącym został prof. Marian Klamut, sekretarzem, dr Małgorzata Szczerbo-Trojanowska.
Metody interwencyjne charakteryzują się minimalną inwazyjnością. Zmniejszają ryzyko powikłań, skracają czas rekonwalescencji, pozwalają uniknąć klasycznej chirurgii. Znalazły zastosowanie w onkologii, kardiologii, angiologii, hepatologii i medycynie ratunkowej.
Do pionierów światowych należą: Charles Dotter, Andreas Grüntzig, Sidney Wallace, Jean-Yves Picard, Alexander Margulis, Mikołaj Volodos, Juan Parodi.
W Polsce: Janusz Bowkiewicz, Zygfryd Wawrzynek, Bogdan Pruszyński, Marian Klamut, Jerzy Wójtowicz, Zbigniew Sadowski.
Dziś polscy radiolodzy interwencyjni uczestniczą w międzynarodowych projektach badawczych i szkoleniu kadr. Procedury stosowane w Polsce odpowiadają najwyższym standardom europejskim i światowym. Rozwój trwa – pojawiają się zabiegi pod kontrolą rezonansu magnetycznego oraz wykorzystanie sztucznej inteligencji w planowaniu i prowadzeniu procedur.
Historia radiologii to droga od lampy Crookesa i „magicznych promieni” pokazywanych w teatrach do technologii, które zmieniły oblicze medycyny. W Lublinie ta droga miała szczególne tempo. W 1986 roku tomografia komputerowa pozwoliła lekarzom zajrzeć w głąb ciała pacjenta z dokładnością i szybkością wcześniej niewyobrażalną, diagnozy, które kiedyś trwały tygodnie, teraz można było postawić w ciągu minut. TK zastąpiła inwazyjne mielografie, wykrywała udary i guzy we wczesnych fazach, a współpraca z klinikami europejskimi przyniosła szybkie wdrażanie najlepszych praktyk. Osoba doświadczająca choroby zyskała to, co w medycynie najcenniejsze: czas.
Ale na tym rewolucja się nie skończyła. Równolegle rozwijała się radiologia zabiegowa, dziedzina, w której lekarz nie tylko ogląda obraz, ale pod jego kontrolą dokonuje terapii: zamyka krwawiące naczynia, niszczy guzy, udrażnia tętnice. To już nie była wyłącznie diagnostyka, ale medycyna ratująca życie bez skalpela.
W ten sposób radiologia przestała być „sztuką cieni” na kliszy fotograficznej, a stała się jednym z filarów nowoczesnej medycyny, dziedziną, w której czas i precyzja stały się największym sprzymierzeńcem pacjenta.
1895 — Odkrycie promieni X przez Wilhelma Conrada Röntgena (Początek radiologii jako dziedziny medycyny).
1896 – pierwsze zdjęcia rentgenowskie na ziemiach polskich; aparat w Klemensowie (dar księcia Konstantego Lubomirskiego).
1901 – publiczna demonstracja aparatu rentgenowskiego podczas Wystawy Rolniczo-Przemysłowej w Lublinie.
Okres międzywojenny – powstają wyspecjalizowane pracownie radiologiczne w największych szpitalach i klinikach (Warszawa, Lublin, Kraków, Poznań, Łódź).
1923 — Pierwsze udane cewnikowanie serca u psa — Werner Forssmann (później za to odkrycie otrzyma Nagrodę Nobla).
Po 1945 – intensywna rozbudowa struktur radiologii jako odrębnej specjalności lekarskiej. Główne ośrodki akademickie: Warszawa, Kraków, Poznań, Łódź, Lublin.
1953 — I. Seldinger opracowuje technikę bezpiecznego wprowadzania cewnika do naczyń krwionośnych (tzw. Seldinger technique) — fundament współczesnej radiologii interwencyjnej.
1964 — Charles Dotter wykonuje pierwszą na świecie przezskórną angioplastykę tętnicy udowej — powszechnie uznawane za początek nowoczesnej radiologii zabiegowej.
1966/ 72 — J Rosch i współpracownicy wprowadzają koncepcję selektywnej embolizacji naczyń w leczeniu krwotoków.
1972 – Lublin, utworzenie pierwszego w Polsce i w Europie Zakładu Radiologii Zabiegowej. Kierownik: prof. Marian Kazimierz Klamut.
1974–1977 — Andreas Grüntzig opracowuje balonową angioplastykę naczyń wieńcowych — przełom w kardiologii interwencyjnej (pierwszy zabieg u człowieka w 1977 r.).
1976 – Lublin, ogólnopolska konferencja. Powołanie Sekcji Radiologii Zabiegowej Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego. Przewodniczący: prof. Marian Klamut, sekretarz: dr Małgorzata Szczerbo-Trojanowska.
Od lat 70. – intensywny rozwój radiologii interwencyjnej w Polsce. Polscy specjaliści adaptują i doskonalą światowe techniki radiologii zabiegowej, uczestniczą w międzynarodowych projektach i szkoleniu kadr.
Lata 70.–80. – wdrożenie nowych technologii obrazowania: tomografia komputerowa (CT), ultrasonografia (USG), rezonans magnetyczny (MRI).
1980 — Rozwój technik embolizacji w leczeniu nowotworów — pierwsze zastosowania chemoembolizacji w terapii guzów wątroby.
1986 - J. Palmaz rozwija koncepcję stentowania wewnątrznaczyniowego.
1991 — Mikołaj Volodos i J Parodi przeprowadzają pierwsze wszczepienie stent-graftu w leczeniu tętniaka aorty.
1990–2000 — Dynamiczny rozwój technik ablacyjnych (radiofrequency ablation – RFA, microwave ablation – MWA) stosowanych w leczeniu guzów wątroby, płuc i nerek.
Urbanik A. Radiologia. In: Noszczyk W, ed. Dzieje medycyny w Polsce. Tom 3: Lata 1944–1989. Warszawa: Wydawnictwo PZWL; 2016:873–882.
Historia radiologii polskiej na tle radiologii światowej, red. pod redakcją S. Leszczyńskiego, Medycyna Praktyczna, Kraków, 2000: 48-102
Szmigielski W.: Historia radiologii na Lubelszczyźnie; Lata 1896-1945. Rozdział w: Historia radiologii polskiej na tle radiologii światowej, pod redakcją S. Leszczyńskiego, Medycyna Praktyczna, Kraków, 2000; str. 443 - 444.
Smajkiewicz L.: Historia radiologii na Lubelszczyźnie: Lata 1944-1990: Rozdział w: Historia radiologii polskiej na tle radiologii światowej, pod redakcją S. Leszczyńskiego, Medycyna Praktyczna, Kraków, 2000; str. 441-451.
Westinghouse forms X-ray company. Radiology. 1930;15(3):408.
Urbaniak A, Urbaniak M, Wyka E. Początki radiologii w Polsce w świetle dokumentów i eksponatów znajdujących się w zbiorach Uniwersytetu Jagiellońskiego. Opuscula Musealia. 2016;24:173-186.
Smithsonian National Museum of American History. X-ray tube. Collections. Accessed October 4, 2025. https://americanhistory.si.edu/collections/object/nmah_1762618
Szczerbo-Trojanowska M.; Historia radiologii zabiegowej w Lublinie. Rozdział w: Historia radiologii polskiej na tle radiologii światowej, pod redakcją S. Leszczyńskiego, Medycyna Praktyczna, Kraków, 2000; str. 451-454.
Bryc S. Rys historyczny neuroradiologii w Lublinie. Rozdział w Historia radiologii polskiej na tle radiologii światowej, pod redakcją S. Leszczyńskiego, Medycyna Praktyczna, Kraków, 2000; str. 451-457.
Pietroń K.: Pracownia radiologii dziecięcej w Lublinie; Rozdział w: Historia radiologii polskiej na tle radiologii światowej, pod redakcją S. Leszczyńskiego, Medycyna Praktyczna, Kraków, 2000; str. 457-459.
Baum RA, Pentecost MJ. Interventional Radiology: Past, Present, and Future. Radiology. 1993;189(3):655–662.
Glasser O. Wilhelm Röntgen and the Early History of the Röntgen Rays. Reprint ed. Norman Publishing; 1993.
Rösch J, Dotter CT, Rösch J. The Birth, Early Years, and Future of Interventional Radiology. Journal of Vascular and Interventional Radiology. 1990;1(1):5–17.
Rosenbusch G, Rauschning W. Wilhelm Conrad Röntgen: The Birth of Radiology. Springer; 2019.
Thomas AMK, Banerjee AK. The History of Radiology. Oxford University Press; 2013.
History of Radiology: Timeline, Pioneers, Inventions. RamSoft.com website. Published 2021. Accessed July 9, 2025.
The History of Radiology. PDF monograph. Accessed July 9, 2025.
Akta m. Lublina 1918–1939, vol. 2738, s. 13.
Akta m. Lublina, vol. 2745, r. 1933.
Akta Urzędu Woj. m. Lublina, Wydział Pracy, Opieki Społ. i Zdrowia 1919–1939, vol. 283, Wykaz lekarzy woj. lubelskiego 1925–31, s. 30, poz. 108.
Akta Urzędu Woj. m. Lublina, Wydział Pracy, Opieki Społ. i Zdrowia 1919–1939, vol. 283, Wykaz lekarzy woj. lubelskiego 1925–31, s. 33, poz. 114.
Akta Urzędu Woj. m. Lublina, Wydział Pracy, Opieki Społ. i Zdrowia 1919–1939, vol. 283, Spisy lekarzy i dentystów woj. lubelskiego 1925–1931, s. 31, poz. 53.
Akta Urzędu Woj. w Lublinie, Wydz. Pracy, Opieki Społ. i Zdrowia, vol. 285, Spisy lekarzy i dentystów na terenie woj. lubelskiego, 1937, s. 36, poz. 10.
Akta Urzędu Woj. w Lublinie, Wydz. Pracy, Opieki Społ. i Zdrowia 1919–1939, vol. 285, Spisy lekarzy i dentystów woj. lubelskiego, 1937, s. 65, poz. 92.
Akta Urzędu Woj. w Lublinie, Wydz. Pracy, Opieki Społ. i Zdrowia 1919–1939.
Gazeta Lubelska, 3 grudnia 1896, nr 264, s. 2.
Jasiński W.: Drugie Sprawozdanie z Działalności Szpitala dla Dzieci w Lublinie za rok 1912, Lublin 1912.
Polski Słownik Biograficzny, 1976, t. 21, s. 545–546.
Referat okolicznościowy Dyrekcji Szpitala św. Wincentego à Paulo, 1946.
Sprawozdanie Ubezpieczalni Społecznej w Lublinie za rok 1936.