Z całego serca dla życia. Pierwsze ćwierćwiecze lubelskiej kardiochirurgii
Chociaż pierwszy lubelski ośrodek kardiochirurgiczny liczy zaledwie ćwierćwiecze, tradycja lubelskiej kardiochirurgii sięga znacznie wcześniej.

Pod koniec XIX wieku w Polsce zaczęto podejmować pierwsze próby operacyjnego zaopatrywania ran serca. W pionierskich zabiegach prym wiedli specjaliści z ośrodków mieszczących się w Warszawie, Łodzi i na Śląsku, być może nie zdając sobie sprawy, że tworzą podwaliny dzisiejszej specjalności, wyodrębnionej z chirurgii ogólnej i chirurgii klatki piersiowej. Rozwój tej dziedziny w XX wieku sprzyjał powstaniu szkół, z których wywodzą się mistrzowie tworzący ośrodki w całym kraju. Z ich doświadczenia korzystali również pierwsi lubelscy kardiochirurdzy, przekazując swoją wiedzę kolejnym generacjom. 

Oficjalne otwarcie Kliniki Kardiochirurgii w Lublinie miało miejsce 29 czerwca 1998 roku, ale już wcześniej w strukturach szpitala przy ul. Jaczewskiego były wykonywane zabiegi kardiochirurgiczne. Pierwszy z nich odbył się w 1969 roku, kiedy to w wyniku współpracy I Kliniki Chirurgii Ogólnej, kierowanej przez Tadeusza Jacynę-Onyszkiewicza i I Kliniki Chorób Wewnętrznych, na czele której stał Mieczysław Kędra, dokonano wszczepienia układu stymulującego serce. Trzy lata później w ramach utworzonej w 1971 r. Kliniki Torachirurgicznej Instytutu Chirurgii, przemianowanej następnie na Klinikę Chirurgii Klatki Piersiowej i Serca, a wiele lat później na Klinikę Chirurgii Klatki Piersiowej Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego Nr 4 w Lublinie (obecnie Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Nr 4 w Lublinie), lubelscy specjaliści przeprowadzili pierwszy zabieg komisurotomii mitralnej bez użycia krążenia pozaustrojowego. 

- Była to operacja poszerzenia zwężonej zastawki mitralnej wykonana na bijącym sercu. Operacja wykonywana była palcem chirurga włożonym do lewego przedsionka serca. Po palpacyjnej ocenie stopnia i charakteru zwężenia palcem, rozklejano zrośnięte ze sobą płatki zastawki. Sam widok bijącego serca robił na nas, młodych chirurgach, ogromne wrażenie, a co dopiero naprawa zastawki palcem włożonym do przedsionka bijącego serca – wspomina prof. dr hab. n. med. Janusz Stążka, były Lekarz Kierujący Kliniką Kardiochirurgii USK Nr 4 w Lublinie Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. 

Sześć osób na schodach, z tyłu dużo innych osób. Wszyscy w kitlach lekarskich lub ubraniach pielęgniarskich

Zespół Kliniki Chirurgii Klatki Piersiowej i Serca, który stworzył zespół Kliniki Kardiochirurgii. Od lewej: dr Marek Czajkowski, Maria Skwarek – oddziałowa, Cezary Jurko, Zygmunt Modrzewski, Stanisław Jabłonka, Janusz Jędrej, Janusz Stążka (fot. udostępnione)

 

W roku 2023 Klinika świętowała 25-lecie istnienia. Przez ten czas w kardiochirurgii zaszło wiele zmian. Obecnie zabiegi, o którym wspomniał profesor, odbyłby się przy użyciu krążenia pozaustrojowego. Pacjent byłby podłączony do płucoserca, czyli urządzenia, które podczas operacji na otwartym sercu przejmuje jego funkcję przy użyciu pompy mechanicznej. Dzięki temu serce można zatrzymać, otworzyć jedną z jam serca, naprawić zastawkę lub zastąpić ją protezą. 

Klasyczne dojście do serca polega na przecięciu wzdłuż całego mostka w linii pośrodkowej, jednak istnieje możliwość wykonania operacji z tzw. minidostępu, czyli kilkucentymetrowego cięcia w przednio-bocznej części klatki piersiowej w przestrzeni miedzyżebrowej (minitorakotomia) lub przecięcia jedynie górnej części mostka (ministernotomia). Operacje tego typu wykonywane są coraz częściej u chorych z wadami zastawek serca. Minitorakotomia zmniejsza pooperacyjne dolegliwości bólowe pacjenta, przyspiesza gojenie, skraca czas rekonwalescencji i rehabilitacji pooperacyjnej, co jest szczególnie istotne u starszych chorych. Pacjent unika konieczności spania na plecach przez trzy miesiące po operacji i kilkumiesięcznego ograniczenia możliwości prowadzenia samochodu. Unika się też ryzyka niestabilności mostka wymagającego ponownego jego zeszycia. Operacja umożliwia chodzenie o kuli i z laską, co w przypadku osób starszych i osób z trudnościami w poruszaniu się jest niezwykle istotne. 

Pierwszą operację wszczepienia protezy zastawki aortalnej z ministernotomii kardiochirurdzy z Kliniki Kardiochirurgii USK 4 w Lublinie wykonali w maju 2013 roku, a w czerwcu 2023 roku pierwszą operację wszczepienia protezy zastawki mitralnej z minitorakotomii. Od tego czasu operacje tego typu są dostępne dla chorych z Lubelszczyzny i sąsiednich regionów. 

7 osób w sali operacyjnej, w maskach, kitlach i czepkach, część osób w okularach powiększających do operacji. Nad stołem operacyjnym

Zespół operacyjny podczas operacji kardiochirurgicznej z minitorakotomii w czerwcu 2023 roku w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym Nr 4 w Lublinie (Fot. Łukasz Głaczkowski)

 

Rozwój kardiochirurgii w Lublinie

Pierwszy zabieg komisurotomii zamkniętej odbył się dzięki i przy udziale profesora Zbigniewa Paplińskiego, kierownika powstałej w 1971 roku Kliniki Torakochirurgii Instytutu Chirurgii Akademii Medycznej w Lublinie. Prócz niego przy stole operacyjnym znaleźli się Jacek Michałowski, Stanisław Jabłonka i Zygmunt Modrzewski. Ok. 300 tego typu zabiegów wykonano w lubelskiej klinice do grudnia 1977 roku, kiedy to w szpitalu miała miejsce pierwsza komisurotomia mitralna z użyciem krążenia pozaustrojowego i zatrzymaniem akcji serca. Wydarzenie stanowiło prawdziwy początek kardiochirurgii w Lublinie. Wkrótce zakres zabiegów rozszerzono o operacyjne leczenie tętniaków aorty zstępującej, koarktację aorty i operacyjne leczenie zaciskającego zapalenia osierdzia. W tym samym czasie następował znakomity rozwój Kliniki Kardiologii PSK Nr 4 w Lublinie, gdzie dzięki zaangażowaniu kolejnych jej kierowników wprowadzano coraz to nowocześniejsze zabiegi na sercu. Powstanie Kliniki Kardiochirurgii było tylko kwestią czasu.

- Utworzenie Kliniki Kardiochirurgii wynikało z potrzeb. Przedtem w ramach Kliniki Torakochirurgii kardiochirurdzy mogli wykonywać jedynie od 20 do 25 operacji rocznie, gdyż sala operacyjna, z której korzystali, służyła głównie pacjentom z nowotworami płuc. Jedna operacja kardiochirurgiczna zajmowała ją na 8-9 godzin. W tym czasie można było wykonać dwie operacje płuc, które były pilne. Tymczasem w województwie lubelskim nie istniał wówczas żaden ośrodek kardiochirurgiczny. Pacjenci na operacje byli przewożeni do Warszawy, Łodzi, bądź Katowic, a i tam czekali w długich kolejkach, co z pewnością było dla nich uciążliwe – mówi prof. Janusz Stążka.

Czterech mężczyzn na korytarzu, jeden wyciąga rękę do drugiego. Od lewej: prof. Wiesław Dubiel, dr n. med. Zygmunt Modrzewski, prof. Stanisław Jabłonka, prof. Zbigniew Papliński

Od lewej: prof. Wiesław Dubiel, dr n. med. Zygmunt Modrzewski, prof. Stanisław Jabłonka, prof. Zbigniew Papliński (fot. udostępnione)

 

W tamtym czasie trzon zespołu kardiochirurgicznego w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym Nr 4 w Lublinie (wówczas Państwowym Szpitalu Klinicznym) stanowili chirurdzy - Stanisław Jabłonka, Zygmunt Modrzewski, anestezjolodzy - Joanna Gąsowska, Andrzej Nestorowicz i perfuzjonista Janusz Stążka. Posiadając doświadczenie zdobywane w różnych ośrodkach w Polsce i za granicą, byli dobrze przygotowani do przeprowadzania najtrudniejszych operacji.  W 1989 roku po raz pierwszy w Polsce wykonano u chorego z rakiem płuca pulmonektomię z zaopatrzeniem kikuta oskrzela szwem mechanicznym (prof. Janusz Stążka), w 1994 roku zastosowano pobranie żyły odpiszczelowej metodą miniinwazyjną (dr Cezary Jurko). W 1996 roku użyto szwu mechanicznego VCS w zespoleniu żyły z tętnicą wieńcową (prof. Janusz Stążka). Było to pierwsze tego typu zespolenie wykonane w Europie. 

Dla prężnie rozwijających się struktur kardiologii i kardiochirurgii w szpitalu w tym samym roku powstała pracownia hemodynamiczna. Pozwoliła ona na zwiększenie liczby koronarografii i zabiegów rewaskularyzacji mięśnia serca. Ambicje kardiochirurgów i kardiologów inwazyjnych sięgały jednak dalej.

Historyczne zdjęcie z sali operacyjnej. Medycy przy stole operacyjnym podczas operacji.

Zabieg wszczepienia zastawki. Przy stole operacyjnym Stanisław Jabłonka, Janusz Stążka, Zbigniew Religa, Zygmunt Modrzewski, Zofia Mańko, Andrzej Nestorowicz, Joanna Gąsowska.

 

Pierwsze lata działania Kliniki

Prawie 30 lat po tym, kiedy Stanisław Jabłonka, Teresa Widomska-Czekajska, Aleksander Pitera i Marian Klamut razem stanęli przy stole operacyjnym i po raz pierwszy wszczepili układ stymulujący serce, drzwi dla pierwszych pacjentów otworzyła Klinika Kardiochirurgii PSK Nr 4. 

Historyczny artykuł prasowy o tytule

 

Archiwalna strona gazety z artykułem o tytule

Fragmenty artykułów prasowych z 30 czerwca 1998 r. (fot. udostępnione)

 

Decyzję o utworzeniu nowego ośrodka podjął prof. Zdzisław Kleinrok, ówczesny rektor Akademii Medycznej. W tamtym czasie pionierzy lubelskiej kardiochirurgii chętnie korzystali z doświadczenia innych ośrodków, a PSK Nr 4 w Lublinie odwiedzali doświadczeni operatorzy, w tym słynny Zbigniew Religa. Do współpracy zaproszono m.in. Andrzeja Bochenka, kierownika Kliniki Kardiochirurgii w Katowicach, który na etapie powstawania ośrodka oraz później był jego stałym konsultantem.

Kierowanie młodym zespołem powierzono Januszowi Stążce, specjaliście chirurgii klatki piersiowej i kardiochirurgii, uczniowi Szkoły Leona Manteuffla, z której wywodzą się także m.in. prof. Wacław Sitkowski i prof. Zbigniew Religa. Zastępczynią kierującego oddziałem została specjalistka kardiologii Elżbieta Krawczyk. 45-letni wówczas doktor nauk medycznych pracujący dotychczas w Klinice Torakochirurgii w Lublinie miał duże ambicje związane z nowo powstałym ośrodkiem. Podnosił umiejętności zawodowe dzięki stypendiom i pracy w Szwecji w Uppsala Academic Hospital pod kierunkiem Wiesława Dubiela i w Umeå Department of Cardiothoracic Surgery pod kierunkiem Torkela Aberga. W Hamburgu odbywał szkolenia z zakresu kardiochirurgii małoinwazyjnej, a w Paryżu – z laserowej rewaskularyzacji mięśnia serca. Pobyty za granicą i staże naukowe w Polsce zaowocowały osiągnięciami zawodowymi, do jakich można zaliczyć pierwsze w Europie leczenie choroby wieńcowej pomostowaniem tętnic wieńcowych z jednoczesną resekcją zwężonej tchawicy (10.04.2001 Z. Modrzewski, J. Stążka, A. Sawa). 

Specjaliści ośrodka jako pierwsi w Polsce wprowadzili tzw. metodę szkieletowania przy pobieraniu tętnicy piersiowej wewnętrznej do bypassów, czyli wypreparowania tętnicy bez tkanek otaczających. Tę technikę, która wówczas była zupełną nowością, a obecnie jest standardem, prof. Janusz Stążka poznał podczas swojego pobytu w Szwecji. 

Ośmiu mężczyzn i jedna kobieta w fartuchach lekarskich na korytarzu,

Pierwszy zespół lekarzy Kliniki Kardiochirurgii. Od lewej: Janusz Rybak, Zygmunt Modrzewski, Elżbieta Krawczyk, Krzysztof Olszewski, Janusz Stążka, Cezary Jurko, Janusz Jędrej, Marek Czajkowski, Piotr Dudko

 

Klinika Kardiochirurgii obecnie

Obecnie Klinika Kardiochirurgii stanowi część kompleksowego i wysokospecjalistycznego Uniwersyteckiego Centrum Kardiologii i Kardiochirurgii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Nr 4 w Lublinie. Na oddziale kierowanym od 2024 roku przez dr n. med. Adama Stadnika wykonywany jest pełen zakres zabiegów kardiochirurgicznych u dorosłych. Wyjątek stanowią jedynie przeszczepy serca. W pełnym zakresie odbywają się zabiegi małoinwazyjne – trudniejsze do przeprowadzenia, jednak przynoszące większe korzyści dla pacjentów. W ośrodku od 2018 roku wykonywane są operacje wszczepienia protez zastawki aortalnej metodą przezskórną (TAVI), bez przecinania mostka i minitorakotomii, bez stosowania krążenia pozaustrojowego a nawet znieczulenia ogólnego. Rocznie w niewielkim, ale szczycącym się najlepszą opinią ośrodku, wykonywanych jest ok. 600 operacji.

Autorka artykułu: Alina Pospischil 

 

 

POPUL/SP/0093/2023/01
Projekt dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Edukacji i Nauki w ramach Programu „Społeczna Odpowiedzialność Nauki II"
Logo Rzeczypospolitej Polskiej Logo programu Logo ministerstwa nauki