Operacje wykonywano więc w surdutach i melonikach, gołymi rękami. Lekarze swobodnie przemieszczali się pomiędzy oddziałami, często zahaczając o prosektorium, gdzie przeprowadzali sekcje. Obecne na ich rękach drobnoustroje wędrowały następnie do kolejnych pacjentów. Sytuacji nie poprawiał dominujący do połowy XIX wieku pogląd, że choroby są wywoływane przez „morowe” powietrze.
W walce o zdrowie publiczne konieczna była rewolucja. Zwrócono więc uwagę na zarazki. Mikroorganizmy były obserwowane przez naukowców już wcześniej – w XVII wieku Antoni van Leeuwenhoek jako pierwszy dostrzegł je przy użyciu mikroskopu, choć nie rozumiał jeszcze ich biologicznej roli. Dopiero teoria, którą rozwinęli wspomniani na początku naukowcy, Louis Pasteur i Robert Koch, wyjaśniła, że mikroorganizmy są odpowiedzialne za wiele chorób. To odkrycie ostatecznie zmieniło podejście do higieny i leczenia.
A w wielkim skrócie było tak:
Pracując w laboratorium, Louis Pasteur - francuski chemik i mikrobiolog - odkrył, że fermentacja i choroby zakaźne są spowodowane przez mikroorganizmy. Jego prace nad pasteryzacją (procesem niszczenia mikroorganizmów przez podgrzewanie płynów) i szczepionkami na wściekliznę oraz wąglik były kamieniami milowymi w walce z chorobami zakaźnymi.
Z kolei niemiecki lekarz i mikrobiolog Robert Koch zidentyfikował konkretne bakterie wywołujące gruźlicę i cholerę. Odkrył również bakterię wąglika. A jego metody izolacji i hodowli bakterii stały się podstawą nowoczesnej mikrobiologii.
Prawdziwa rewolucja w medycynie nadeszła jednak wraz z pracami Josepha Listera. To on wprowadził praktyki antyseptyczne w chirurgii, stosując kwas karbolowy do dezynfekcji narzędzi, ran i rąk. Jego prace znacznie zmniejszyły śmiertelność pooperacyjną. Lister był pionierem stosowania środków antyseptycznych, co stało się standardem w nowoczesnej chirurgii.
Karolina Bojarczuk/UMLub
Bibliografia: