Krew jest w stanie bezustannego ruchu, a serce niczym pompa tłoczy ją w zamkniętym układzie naczyń krwionośnych - tak można by sparafrazować twierdzenie leżące u podstaw jego teorii. Teorii dającej kres dotychczasowym wpływom Galena, które na długie wieki zdominowały wiedzę o fizjologii i anatomii. Jak chociażby zagadnienie dotyczące produkcji krwi, która miała powstawać w wątrobie, a potem być zużywana przez organizm.
Harvey, mając na uwadze wyniki obserwacji poprzedników, nie krytykował ich wprost, a konsekwentnie zbierał dowody na poparcie swoich wniosków. Wyniki badań opublikował w dziele “De motu cordis” w 1628 roku. Opisał w nim anatomię i działanie przedsionków, komór, tętnic, żył i zastawek serca, dowodząc, że te ostatnie umożliwiają przepływ krwi tylko w jednym kierunku, i właśnie w tej pracy ogłosił swoje największe odkrycie. Wskazał na dwa odrębne, lecz współzależne obiegi krwi: duży obieg, zaopatrujący całe ciało oraz mały obieg, związany z płucami. Udowodnił również, że krew krąży w sposób ciągły i że ilość krwi pompowanej przez serce jest zbyt duża, aby mogła być produkowana i używana w sposób, w jaki to wcześniej zakładano. W historii medycyny zapisał się tym samym jako pierwszy człowiek, który opracował poprawną teorię o krążeniu i obiegu krwi w organizmie.
Badania Harvey’a opierały się na precyzyjnych pomiarach i logicznym rozumowaniu, a to, trzeba przyznać, było nowością w ówczesnej praktyce medycznej.
Karolina Bojarczuk/UMLub
Bibliografia: